Planujesz weekendowy wypad rowerowy, ale wizja wspinaczki z rowerem na dachu auta przyprawia Cię o ból głowy? Bagażnik na hak wydaje się idealnym rozwiązaniem. Jednak nieuwaga podczas jego montażu lub brak podstawowej wiedzy o przepisach może skończyć się dla Ciebie znacznie gorzej niż porysowany lakier. Okazuje się, że sposób zamocowania bagażnika na kołach może doprowadzić do utraty dokumentu, o którym marzysz, by go mieć.
Bagażniki rowerowe montowane na haku holowniczym cieszą się niesłabnącą popularnością. Są wygodne, praktyczne i wydają się bezpieczne. Niestety, jest jedna, bardzo istotna wada – zazwyczaj całkowicie zasłaniają tylną tablicę rejestracyjną oraz światła pojazdu. A to już prosta droga do poważnych kłopotów z prawem.
Czy kara za zakryty numer to tylko mandat?
Wielu kierowców bagatelizuje problem zakrytej tablicy rejestracyjnej, myśląc, że skończy się na symbolicznym mandacie płaconym na miejscu. Nic bardziej mylnego. Tego typu wykroczenie jest traktowane znacznie poważniej i kierowane jest do postępowania administracyjnego. Tam kara finansowa może sięgnąć od 5 do nawet 10 tysięcy złotych.
Jednak kwota mandatu to często mniejszy problem. Dla większości kierowców prawdziwym koszmarem jest możliwość utraty prawa jazdy. W tym konkretnym przypadku zatrzymanie dokumentu jest jak najbardziej realne – okres zakazu prowadzenia pojazdów może wynieść od 6 do 12 miesięcy.
Co gorsza, policja ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny i prawo jazdy od ręki, jeśli funkcjonariusz stwierdzi, że tablica jest celowo zasłonięta przez bagażnik bez odpowiedniego oznaczenia. Surowość przepisów nie jest wyjątkiem tylko w Polsce. Podobne, wysokie kary i ryzyko utraty prawa jazdy grożą za granicą, np. w Austrii czy Niemczech.
Argumenty typu „nie wiedziałem” lub „miałem zamiar przejechać tylko kawałek” w urzędzie raczej nie pomogą.
Jedno legalne wyjście – trzecia tablica rejestracyjna
Chcesz cieszyć się wakacjami na dwóch kółkach bez stresu i ryzyka? Jest jedno sprawdzone, legalne rozwiązanie: wyrobienie trzeciej, dodatkowej tablicy rejestracyjnej.
Procedura jest prosta:
- Złóż wniosek o wydanie dodatkowej tablicy rejestracyjnej w wydziale komunikacji właściwym dla Twojego miejsca zamieszkania lub zameldowania.
- Na stronie Ministerstwa Infrastruktury możesz pobrać formularz wniosku.
- W urzędzie będziesz potrzebować dowodu osobistego oraz małego i dużego dowodu rejestracyjnego pojazdu.
Za wydanie trzeciej tablicy zapłacisz około 600 złotych. Pamiętaj, że urząd ma 30 dni na jej wyrobienie, dlatego najlepiej złożyć wniosek ze znacznym wyprzedzeniem przed planowanym wyjazdem. Choć wiele urzędów przetwarza wnioski szybciej, nie warto na to liczyć.
Nie próbuj obejść przepisów domowymi sposobami
Absolutnie nie próbuj wykonać własnej tablicy rejestracyjnej, ani nawet imitacji. Pisanie numerów i liter na kartonie czy wycinanie ich z plastiku to prosta droga do jeszcze poważniejszych kłopotów. Użycie takiej nieoficjalnej tablicy może zostać zakwalifikowane jako jazda z podrobioną tablicą rejestracyjną. Prawdziwa tablica musi spełniać określone normy, których żadna domowa podróbka nie zapewni.
Dodatkowo, upewnij się, że bagażnik jest wyposażony w sprawne oświetlenie. Jeśli tablica będzie nieczytelna w nocy, również narażasz się na mandat i inne komplikacje.
Wyrobienie trzeciej tablicy to niewielki koszt w porównaniu do potencjalnej straty prawa jazdy. Dobrej jakości bagażnik rowerowy z oświetleniem to już wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Jednak ta jedna, oficjalna tablica jest absolutną koniecznością. Ryzyko utraty prawa jazdy jest dla większości kierowców absurdem, którego lepiej unikać za wszelką cenę.
A Ty? Stosujesz już trzecią tablicę rejestracyjną, czy może miałeś już nieprzyjemne doświadczenia związane z bagażnikiem rowerowym?








