Wyobraź sobie ląd, który rozstępuje się na twoich oczach. Brzmi jak science fiction? Tymczasem naukowcy donoszą, że coś takiego właśnie dzieje się na naszych oczach w Afryce. Kontynent stopniowo dzieli się na dwie części, a ten proces może doprowadzić do powstania nowego, ogromnego oceanu w ciągu milionów lat. Dlaczego o tym piszę? Bo zmiany zachodzące głęboko pod ziemią mogą mieć wpływ na nas wszystkich, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Gdzie dokładnie pęka Afryka?
Chodzi o tak zwaną Wschodnioafrykańską Strefę Ryftową (EAR). To gigantyczny uskok tektoniczny, który przecina wschód kontynentu. Właśnie tam oddziela się płyta somalijska od większej płyty nubijskiej, tworząc pęknięcie, które z czasem może pochłonąć ogromne połacie lądu.
Jak szybko to się dzieje?
Nie martw się, Afryka nie rozpadnie się z dnia na dzień. Proces ten jest niezwykle powolny – płyty przesuwają się zaledwie o kilka milimetrów rocznie. Jednak to powolne przesuwanie trwa już miliony lat i potrafi zdziałać cuda (lub raczej: geologiczne spektakle).
- Północna część Afryki jest rozrywana na trzy części: płyta nubijska i somalijska oddalają się od siebie, podobnie jak od płyty arabskiej.
- Wszystkie trzy płyty zbiegają się w jednym miejscu w Etiopii, tworząc tak zwany „węzeł potrójny” w regionie Afar. To jedno z niewielu miejsc na Ziemi, gdzie spotykają się aż trzy ryfty tektoniczne.
Nowy ocean w zasięgu wzroku?
Doliny ryftowe, szczególnie te na północy, już są częściowo zalane przez wody Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej. Naukowcy przewidują, że gdy te doliny obniżą się na tyle, że połączą się ze sobą, wody morskie zaczną je wypełniać, tworząc zupełnie nowy ocean. Jak mówi geofizyk D. Sarah Stamps z Virginia Tech: „Prędkość rozciągania jest największa na północy, więc właśnie tam najpierw zobaczymy powstanie nowego oceanu”.
Co dzieje się w głębi Ziemi?
Cały ten proces jest napędzany przez ciepło pochodzące z wnętrza Ziemi. Sądzi się, że pod regionem Afar znajduje się tzw. plama gorąca – kolumna gorącej materii unosząca się z głębi płaszcza Ziemi, która osłabia i rozrywa skorupę ziemską. Ostatnie badania magnetyczne i analizy składu chemicznego płaszcza sugerują, że materia pod Afarem nie jest jednolita, lecz „pulsuje”. Te pulsacje kierują ruchami płyt tektonicznych na powierzchni.
W skrócie: Pod Afryką dzieją się prawdziwe geologiczne cuda, które powoli, ale nieubłaganie, zmieniają oblicze kontynentu i mogą w przyszłości stworzyć nowy ocean.
Co to oznacza dla nas?
Choć powstanie oceanu to perspektywa milionów lat, proces rozpadu kontynentu już teraz wpływa na życie w regionie. Podwyższone ryzyko trzęsień ziemi i aktywność wulkaniczna to realne problemy dla mieszkańców Wschodniej Afryki. To fascynujące, jak powolne i potężne siły kształtują naszą planetę i jak wiele jeszcze musimy się nauczyć o jej wnętrzu.
Jakie inne, nieoczywiste zmiany geologiczne zachodzą na Ziemi, o których mało kto słyszał?








