Marzysz o kuchni w odważnym kolorze? A może planujesz totalne „color drenching” w salonie? Zanim zainwestujesz w drogie metamorfozy, przeczytaj, które trendy w aranżacji wnętrz projektanci uważają za skazane na szybkie starzenie się. Ich zdaniem, mogą okazać się niepraktyczne, krzykliwe, a w dłuższej perspektywie – po prostu nudne.
Wnętrza naszych domów to żywy obraz naszych czasów. Pamiętasz pastele z lat 90. czy meblościanki? Dziś patrzymy na nie z uśmiechem, a czasem z lekkim zażenowaniem. To, co kiedyś wydawało się szczytem nowoczesności, z czasem może stać się symbolem minionej epoki. Obecnie projektanci widzą kilka trendów, które mogą szybko wyjść z mody, a ich implementacja okazać się kosztownym błędem.
Kolorowe szafki kuchenne: Czy to się opłaca?
Przez lata kuchnie królowały w odcieniach bieli, szarości czy drewna. Ostatnie sezony przyniosły jednak odważniejsze podejście – szafki w intensywnych, wręcz soczystych kolorach: żółtym, pomarańczowym, czerwonym, zielonym, a nawet różowym. Ten trend nawiązuje do stylu vintage lat 70. i przez niektórych jest entuzjastycznie witany.
Jednakże projektantka Galey Alix ostrzega: „To trend, który wkracza z impetem i który, moim zdaniem, równie szybko zniknie”. Dlaczego? Koszt wymiany szafek kuchennych jest znaczący. Są to jedne z droższych inwestycji w domu. Gdy kolor przestanie być modny, będziesz musiał ponieść kolejne znaczne wydatki. Alix radzi, by odwagę wyrazić w mniej inwazyjnych elementach, takich jak:
- Oryginalny backsplash: To przestrzeń nad blatem, którą łatwo i taniej odświeżyć.
- Nowe oświetlenie: Stylowe lampy mogą całkowicie zmienić charakter kuchni.
„Color drenching”: Gdy jeden kolor to za dużo
Kolejny trend, który zyskuje na popularności, to „color drenching”. Polega on na malowaniu ścian, sufitu, a nawet listew przypodłogowych i drzwi na jeden, ten sam kolor. Często dopełnia się to meblami i tekstyliami w identycznej tonacji.
Rebecca Bobroff, projektantka wnętrz, przyznaje, że taki zabieg może stworzyć niesamowity klimat: „Zrobione dobrze, ma świetny klimat”. Ale dodaje: „szybko może stać się niepraktyczne i wręcz krzykliwe”. Monochromatyczne wnętrza, choć efektowne na zdjęciach, w codziennym użytkowaniu mogą przytłaczać i męczyć wzrok.
Koniec ultraminimalizmu?
Minimalizm, z jego prostymi liniami i neutralną paletą barw, od lat króluje w naszych domach. Wiele osób docenia jego spokój i elegancję. Jednakże, jak wskazują eksperci, ultraminimalistyczne wnętrza zaczynają nudzić. Pojawia się poczucie chłodu i braku przytulności.
Cheryl Clendenon, dyrektorka kreatywna In Detail Interiors, podkreśla: „Ludzie mają dość wnętrz, które są surowe i chłodne.” Twierdzi, że dom powinien być ciepły, pełen życia i odzwierciedlać osobowość mieszkańców. „Ultraminimalistyczne wnętrza bez osobowości są w odwrocie.” – zaznacza. Kluczem jest znalezienie złotego środka – przemyślane połączenie klasyki z subtelnymi, aktualnymi akcentami.
„Fast furniture”: Tanie, ale na krótko?
Podobnie jak w świecie mody, w aranżacji wnętrz pojawia się zjawisko „fast furniture” – mebli tanich i łatwo dostępnych, inspirowanych chwilowymi trendami. Choć kuszą niską ceną, często są wykonane z materiałów niskiej jakości, które nie służą długo.
Vyanca Soto, główna projektantka Market Studio Interiors, przestrzega: „Choć wydają się wygodnym rozwiązaniem, mogą postarzać wnętrze i w dłuższej perspektywie okazać się droższe, gdy trzeba je wymienić.” Zamiast tego, zachęca do inwestowania w meble wyższej jakości. „Takie elementy stają się filarami domu. Pięknie dojrzewają z czasem i tworzą bogatsze, bardziej przemyślane wnętrze.” – dodaje.
A Ty, jak często decydujesz się na zmiany wystroju swojego domu? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach!








