Nowe ogrzewanie działa nawet przy -22°C i zużywa znacznie mniej – czy to rewolucja dla mieszkań w Polsce?

Zima zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią pojawiają się obawy o rosnące rachunki za energię. W polskich miastach coraz więcej osób szuka sposobów na ogrzanie domu bez nieprzyjemnych niespodzianek w portfelu. Jako alternatywa dla głośnych grzejników elektrycznych i nieporęcznych jednostek zewnętrznych, coraz częściej pojawia się kompaktowe urządzenie montowane… w oknie. Pomysł, który zdobył ogromną popularność w Ameryce Północnej, teraz budzi żywe zainteresowanie w Europie Środkowej, zwłaszcza w kontekście mieszkań na wynajem i starszych budynków.

Pompa ciepła w oknie, a nie na elewacji

W dużych miastach, gdzie przestrzeń jest ograniczona, klasyczne grzejniki i przenośne podgrzewacze ustępują miejsca nowemu formatowi: okiennej pompie ciepła. Urządzenie to zajmuje miejsce standardowej klimatyzacji okiennej, ale potrafi nie tylko chłodzić, ale także efektywnie ogrzewać – nawet podczas silnych mrozów.

Producenci zdają się celować w miasta ze znacznym udziałem starszej zabudowy. W takich budynkach instalacja tradycyjnej klimatyzacji typu split często napotyka przeszkody: pozwolenia, wymogi spółdzielni czy sprzeciw sąsiadów. Okienne rozwiązanie pozwala ominąć większość tych ograniczeń bez ingerencji w fasadę budynku.

Taka pompa ciepła montowana jest w istniejącej ramie okna typu przesuwnego i może zacząć działać w mniej niż godzinę. Nie wymaga wiercenia w ścianach ani specjalistycznego wiedzy technicznej.

Zalety okiennej pompy ciepła

  • Brak konieczności wiercenia w ścianie czy montażu jednostki zewnętrznej.
  • Prosta instalacja, którą może wykonać zręczny użytkownik lub pracownik techniczny.
  • Idealne rozwiązanie dla budownictwa socjalnego i starszych kamienic.

Działa do -22°C. Co to oznacza w praktyce?

Kluczowa zaleta tego rozwiązania to możliwość pracy w bardzo niskich temperaturach. Podczas gdy wiele kompaktowych pomp ciepła traci efektywność już przy -10 do -15°C, ten okienny model pozostaje sprawny aż do -22°C, z teoretyczną granicą około -25°C. To szczególnie istotne dla regionów Polski z chłodnymi zimami, gdzie wciąż powszechne są kotły gazowe czy miejskie ogrzewanie.

Przy umiarkowanej temperaturze zewnętrznej około +8°C, urządzenie dostarcza około 2,6 kW ciepła – podobnie jak kompaktowa jednostka ścienna. Gdy temperatura spada do -22°C, moc zmniejsza się do około 1,4 kW. Wciąż jest to jednak wystarczające do utrzymania komfortu w dobrze ocieplonym pokoju, kawalerce czy mniejszym mieszkaniu, zwłaszcza jeśli stanowi uzupełnienie podstawowego źródła ogrzewania.

Modulowany kompresor automatycznie dostosowuje moc do warunków zewnętrznych, zmniejszając całkowite zużycie energii i niwelując wahania temperatury w pomieszczeniu.

Od „włącz/wyłącz” do modulacji – mniej szczytów zużycia

Sercem systemu jest kompresor inwerterowy, który nie działa na zasadzie prostego włączania i wyłączania. Zamiast krótkich, energochłonnych cykli, płynnie zmienia obroty w zależności od aktualnego zapotrzebowania na ciepło. Dla mieszkańców oznacza to bardziej równomierne i komfortowe ogrzewanie, bez gwałtownych skoków temperatury. W dobie rosnących cen prądu, ważne jest również to, że energia nie jest marnowana na zbędne szczyty mocy.

Cichsze niż wentylator, ale ciężkie i widoczne

Poziom hałasu w kompaktowych pompach ciepła to ważny czynnik. W trybie cichym urządzenie generuje około 29 dB(A), co odpowiada cichemu szeptowi. W trybie normalnym hałas wzrasta do około 51 dB(A) – porównywalnie z wentylatorem pracującym na najniższych obrotach.

Dla sypialni czy mniejszego mieszkania może to być zauważalna poprawa w porównaniu do starszych klimatyzatorów okiennych, które często wibrują i huczą. Oczywiście, to nie jest rozwiązanie całkowicie bezgłośne, ale do codziennego użytkowania poziom hałasu pozostaje w akceptowalnych granicach.

Wadą jest jednak niemal 60 kg sprzętu w ramie okna oraz stała utrata części przeszklenia. Taka waga wymaga solidnej konstrukcji okna i co najmniej dwóch osób do bezpiecznego montażu. W małych kawalerkach ubytek światła może być bardziej odczuwalny niż oszczędność energii, a w nowszych budynkach często lepiej prezentują się pompy ciepła typu split lub monobloki.

Cena wciąż kieruje głównie na rynek profesjonalny

Przy orientacyjnej cenie w wysokości kilku tysięcy euro, trudno uznać okienną pompę ciepła za masowe rozwiązanie dla typowych polskich gospodarstw domowych. Projekty pilotażowe celują raczej w budownictwo socjalne, akademiki oraz dużych inwestorów, którzy mogą zainstalować dziesiątki czy setki jednostek naraz.

Oczekuje się jednak, że wraz z rozwojem produkcji seryjnej i zwiększeniem skali, ceny stopniowo spadną. Dodatkowo, programy wsparcia rządowego i miejskiego dla ogrzewania elektrycznego mogą zmniejszyć obciążenie finansowe zarówno dla najemców, jak i właścicieli, szczególnie w miastach, gdzie zaostrzane są wymogi dotyczące efektywności energetycznej budynków.

Dlaczego to nie zadziała w każdym polskim mieszkaniu od razu?

Pomimo rosnącego zainteresowania technologią, jej masowe wdrożenie w Polsce jest póki co ograniczone. Obecna wersja urządzenia jest przeznaczona dla specyficznego typu okien, który nie występuje we wszystkich budynkach. W większości mieszkań dominują okna obrotowo-uchylne, dla których ten format, bez znaczących modyfikacji, nie jest odpowiedni.

Kolejną barierą są przepisy budowlane. Ciężkie urządzenie w ramie okna wymaga certyfikacji i testów dla konkretnego rynku. Producenci będą dostosowywać swoje rozwiązania do europejskich standardów dopiero, gdy zobaczą wystarczający popyt.

Niemniej jednak, sam koncept wyznacza kierunek rozwoju miejskiego ogrzewania: bardziej kompaktowe urządzenia, zasada „plug-and-play” i mniejsza zależność od inwazyjnych prac budowlanych.

Co to oznacza dla typowego polskiego mieszkania?

Wyobraźmy sobie mieszkanie o powierzchni około 60 m², z centralnym ogrzewaniem i słabszą izolacją termiczną. W chłodne dni lokatorzy często dogrzewają je grzejnikami elektrycznymi o mocy 1-2 kW. Pompa ciepła typu powietrze-powietrze z modulowanym kompresorem może zapewnić porównywalny komfort termiczny przy niższym zużyciu prądu na każdą jednostkę wyprodukowanego ciepła.

Nawet jeśli okienna pompa ciepła nie jest jeszcze dostępna dla Ciebie, istnieją alternatywy:

  • Kompaktowe pompy ciepła typu monoblok z niewielkim przepustem przez ścianę.
  • Mobilne klimatyzatory rewersyjne z funkcją grzania – mniej efektywne, ale nie wymagające skomplikowanej instalacji.
  • Rozwiązania hybrydowe, gdzie pompa ciepła zapewnia podstawowe ciepło, a kocioł gazowy pokrywa zapotrzebowanie szczytowe.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze podobnych urządzeń?

Dla osób zainteresowanych kompaktowymi pompami ciepła kluczowe jest nie tylko nominalna moc grzewcza. Dużą rolę odgrywa sezonowa efektywność SCOP, poziom hałasu, a także kompatybilność urządzenia z konstrukcją okna lub elewacji.

Należy również wziąć pod uwagę wagę urządzenia i odprowadzenie kondensatu. Źle zamocowana jednostka może z czasem uszkodzić ramę okna, a nieodpowiednio rozwiązany odpływ wilgoci może powodować kapanie i oblodzenie fasady czy chodnika.

Warto również wcześniej skalkulować ekonomię. Dla gospodarstw domowych, które dziś często korzystają z grzejników elektrycznych, efektywna pompa ciepła może znacząco obniżyć rachunki, jednak zwrot z inwestycji zależy od wielu czynników:

  • Liczba godzin pracy w trybie grzania w ciągu roku.
  • Lokalnie obowiązująca cena prądu.
  • Dostępność dotacji lub programów wsparcia.
  • Poziom izolacji termicznej domu.

Dla lokatorów słabo docieplonych mieszkań, inwestycja w izolację ścian czy dachu może być czasem bardziej opłacalna niż sam zakup nowego urządzenia. Połączenie podstawowego ocieplenia z kompaktową pompą ciepła zwiększa odporność budynków na ekstremalne zimno, takie jak wspomniane -22°C, przy których testowana jest już nowa generacja techniki.

Tomasz Lewandowski
Tomasz Lewandowski

Pasjonat optymalizacji codzienności i fan nowoczesnych gadżetów. Od lat testuję na własnej skórze internetowe porady, oddzielając fakty od mitów. Moim celem jest dostarczanie treści, które realnie pomagają w domu, pracy i rozwoju osobistym. Nie lubię tracić czasu, dlatego piszę krótko i na temat.

Artykuły: 1038

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *